|
Blog > Komentarze do wpisu
Limit pecha wyczerpany / O meczu ze SłowacjąŚnieg? O rany, i czym tu się podniecać? Mamy jesień i tylko ostatnie lata oduczyły nas tego, że w naszym klimacie takie zjawiska meteorologiczne o takiej porze są czymś normalnym! Więc nie marudzę, że napadało mi za kołnierz. Myślę za to o czymś innym: nieszczęścia chodzą koło mnie z reguły trójkami i mam nadzieję, że dziś będzie dobry dzień. Bo: Mała aktualizacja "pogodowa" dopisana kilka godzin później: * * * Jeszcze słówko o dzisiejszym meczu. Dobrze im tak, że taka jest pogoda i będą pustki na Śląskim! Tylko szkoda mi Słowaków... Mam szczerą nadzieję, że Słowacy dziś awansują na MŚ roznosząc naszych kiepskich grajków. Żebyśmy tylko nie mieli zbyt dużo rzutów rożnych, bo wtedy nawet przy wysokiej porażce Piechniczek odtrąbi sukces! Podpisałem się na KoniecPZPN.pl, cieszę się, że sponsorzy repry zaczynają robić w gacie, cieszy mnie nawet to, że Holendrzy U-21 rozbili wczoraj 4:0 naszych "młodych zdolnych". Niech wreszcie totalny szlag trafi to piłkarskie bagno - może na zgliszczach da się coś wybudować... środa, 14 października 2009, nauma
TrackBack
|
Sponsorzy bloga
Reklama na blogach
LIVESCORE.in
Blogvertising.pl |