Blog > Komentarze do wpisu

Limit pecha wyczerpany / O meczu ze Słowacją

Śnieg? O rany, i czym tu się podniecać? Mamy jesień i tylko ostatnie lata oduczyły nas tego, że w naszym klimacie takie zjawiska meteorologiczne o takiej porze są czymś normalnym! Więc nie marudzę, że napadało mi za kołnierz. Myślę za to o czymś innym: nieszczęścia chodzą koło mnie z reguły trójkami i mam nadzieję, że dziś będzie dobry dzień. Bo:
1) rano zapomniałem portfela z domu i musiałem się wracać, tracąc ponad pół godziny;
2) przemókł mi but;
3) wybiłem sobie kciuka.
Tak więc limit na dziś powinien być wyczerpany!

Mała aktualizacja "pogodowa" dopisana kilka godzin później:
Kurczę, to jednak solidny atak zimy... Pod moim "pracowym" oknem właśnie połamał się pod ciężarem śniegu 4-piętrowy jesion; jeden wielgachny konar gruchnął koło chodnika, drugi za chwilę też zleci. Z ciekawości zadzwoniłem na straż pożarną - "Panie, my teraz nie mamy głowy do drzewa gdzieś na odludziu!". Pono pozrywało trakcję na torach do Tłuszcza, Celestynowa (za Otwockiem) i Radomia, z tego samego powodu padły tramwaje na Młynarskiej - do wieczora pewnie jeszcze wydarzy się od pyty wypadków, stłuczek itp. A w Warszawie i okolicach w porównaniu np. z Pomorzem, Podlasiem i Podhalem wcale nie jest najgorzej...

*     *     *

Jeszcze słówko o dzisiejszym meczu. Dobrze im tak, że taka jest pogoda i będą pustki na Śląskim! Tylko szkoda mi Słowaków... Mam szczerą nadzieję, że Słowacy dziś awansują na MŚ roznosząc naszych kiepskich grajków. Żebyśmy tylko nie mieli zbyt dużo rzutów rożnych, bo wtedy nawet przy wysokiej porażce Piechniczek odtrąbi sukces! Podpisałem się na KoniecPZPN.pl, cieszę się, że sponsorzy repry zaczynają robić w gacie, cieszy mnie nawet to, że Holendrzy U-21 rozbili wczoraj 4:0 naszych "młodych zdolnych". Niech wreszcie totalny szlag trafi to piłkarskie bagno - może na zgliszczach da się coś wybudować...

środa, 14 października 2009, nauma

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl
LIVESCORE.in