Blog > Komentarze do wpisu

Barwy jesieni jedyną pociechą

Dziś jest taki dzień, że nawet nie chce się nie chcieć... Zawinąć się w ciepłą kołdrę, co najwyżej przedtem łyknąć mocną wiśnióweczkę i pogrążyć się w rojeniach powolutku zamieniających się w sen... Ale nic z tego - trzeba napierać, stukać, sprawdzać, wpisywać dane, weryfikować, tyrać. A potem perspektywa powrotu do domu w tym cholernym zimnie i wietrze. Kurtka na wacie, aż mi ręce dziś grabieją!

Jedno co pociesza, to widok z okna. Jesień ma tę niezaprzeczalną zaletę, że oferuje wspaniałą kolorystykę drzew; ich liści. Mieszanina brązów, czerwieni i żółci, gdzieniegdzie jeszcze poprzetykana ostałą się zielenią - piękne... Chciałbym teraz być w jakimś dzikim miejscu w Bieszczadach, ze świadomością, że w ciągu co najmniej godziny nie napotkam żadnego innego człowieka, i patrzeć na wzniesienia mieniące się barwami szykujących się do opadania liści...

jesień w górach (by Ulka)

Być tam, gdzie barwy są najbardziej soczyste i wyciszone zarazem...

wtorek, 13 października 2009, nauma

TrackBack
TrackBack URL do notki:
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl
LIVESCORE.in